Ogniem niszczy i osłania
dodano: 04-02-2011
Zjawisko ciepła bijącego od ognia, możliwości rozświetlania otoczenia, to podstawowe dostrzegalne efekty żywiołu ujarzmionego przez człowieka przed tysiącami lat. Wykorzystanie choćby tylko tych dwóch aspektów zmieniło jakość egzystencji ludzkiej. Z biegiem czasu człowiek posiadł wiedzę gospodarczego wykorzystania ognia, mając jednocześnie respekt przed jego niszczącą siłą. O takim wykorzystaniu ognia świadczą zapewne odnalezione szczątki kości zwierzęcych w ognisku towarzyszącym Homo erektusowi sprzed 25 tys. lat . Zachowane w warstwie popiołu przepalone kości zwierząt, świadczą, że praprzodek człowieka ujarzmiając ogień zapewnił sobie i swojemu siedlisku ciepło i „przetworzone” już pożywienie. Biorąc pod uwagę zachowane do dziś w instynktach zwierząt obawy przed płomieniem, ogień zapewniał człowiekowi także bezpieczeństwo. Już na przestrzeni wczesnych dziejów człowieka rozwijał się proces ułatwień i wynalazków dający efekty w postaci umiejętności np. wypalania ceramiki, wytopu brązu, żelaza i stali, a z tym związany wyrób narzędzi, broni i sprzętu domowego użytku. Przenoszenie ognia wiązało się ze znacznymi utrudnieniami, co zapewne skłoniło koczownicze dotychczas plemiona do przyjęcia osiadłego trybu życia. Nastąpił okres wykorzystywania ognia do przygotowywania i zabezpieczania ludzkiego siedliska poprzez wypalanie lasów i traw pod uprawy. Z biegiem czasu, w wiekach późniejszych, rozwinął się religijny kult ognia, przypisano konkretnym bóstwom sprawy ogniska domowego i jego podtrzymywania . Pochodzenie ognia, bardzo często i wielu cywilizacjach mitologizowane, wiązane było z pewną formą daru ofiarowanego przez bóstwa człowiekowi lub wręcz tajemnicy wykradzionej bóstwom. „Obserwacja płomienia, jego siły, żarłoczności i charakteru w połączeniu z wiarą w jego boskie pochodzenie spowodowała, że ogień zaczęto sakralizować i personifikować, wiążąc go ze słońcem i piorunem. (...) Ognisko domowe, będące odwzorowaniem dobroczynnych właściwości słońca i jego ruchu po nieboskłonie, obrastało wśród mieszkańców wsi wierzeniami i magicznym zabiegami, a umieszczanie symboli solarnych na przedmiotach zapewniało domownikom powodzenie i pożywienie. (...) Blask światła zatrzymuje demony, chroniąc ludzi i dobytek dlatego w wielu działaniach zabezpieczających wykorzystuje się apotropeiczne właściwości przedmiotów wytwarzających ogień i mających z nim styczność. Te funkcje ognia wykorzystuje tradycja chrześcijańska ustanawiając w kalendarzu liturgicznym prawdziwy cykl świąt ogniowych poczynając od święta ognia i wody w okresie Wielkanocy, poprzez uroczystości ku czci św. Floriana , św. Wawrzyńca (patrona ognia) , Matki Boskiej Gromnicznej, św. Agaty, św. Michała Archanioła - władającego piorunami, podobnie zresztą jak św. Eliasz.” . Kult związany z ogniem posiada także św. Agnieszka . Idea podtrzymywania ognia przetrwała w zwyczajach sportowych – igrzyskach olimpijskich. Natomiast pogorzeliskowe pochodzenie wielu miejscowości zachowało się w ich nazwach. Wiele wierzeń związanych z siłą ognia przetrwało do dnia dzisiejszego. Ogień, a także ognisko, dym, żar, węgle czy nawet popiół z paleniska, mając swe wyobrażalne powiązania z zaświatami były w wierzeniach ludzi, w okresach przesilenia słońca czy później ustanowionych świąt kościelnych wróżbą na przyszłość. Wróżbą dotyczącą pogody, urodzaju bądź złego lub dobrego losu, niosącego zagrożenia w postaci pożogi lub obdarowującego zdrowiem i dostatkiem. W pewnych wierzeniach dym i płomienie były pomocne przy oczyszczeniu przedmiotów, a także odkupieniu win ludzkich. Stawały się często także barierą przed wyniszczającymi siłami demonów zarazy i potępionych dusz. Jeszcze w okresie międzywojennym w niektórych rejonach Polski wierzono, że rzucanie suchych gałęzi czy traw na miejsca związane ze śmiercią, morderstwem itp. lub wręcz na przydrożne i śródleśne kurchany, a później ich spalenie wyzwoli dusze ludzi związanych z tym miejscem. Z kolei obnoszenie ognia czy okadzanie dymem lub przykładanie żarzących się węgli do chorych miejsc, było powszechną praktyką profilaktyki leczniczej i leczenia. Także „wymiar sprawiedliwości” korzystał w pewnych wiekach z ognia jako wykrywacza prawdy. W średniowieczu panował zwyczaj tzw. „próby ognia”, a inaczej zwanej sądem bożym. Zadaniem podejrzanego o złe czyny było przejście przez ogień, albo po dziewięciu rozpalonych lemieszach. Nie doznanie poparzeń świadczyło o jego niewinności.
Znajomość licznych form ognia umożliwiała człowiekowi wykorzystywanie
Znajomość licznych form ognia umożliwiała człowiekowi wykorzystywanie
1 | 2 | Następna »
R E K L A M A
Aktualności
Najnowsze wideo
Najnowsze zdjęcia
1126467 odsłon portalu


















