Dobre górskie buty

To, jakie buty zabrać na urlop, jest chyba odwiecznym wprost dylematem każdego wyjazdu. Gdy natomiast wyjeżdżamy w góry, dylemat ten przybiera na sile w sposób szczególny. Bo przecież buty muszą być wygodne, w miarę lekkie, stabilne, nieprzemakalne, przewiewne, perfekcyjnie dopasowane do nogi. Najlepiej też, żeby były rozchodzone – nie ma chyba nic gorszego niż odciski od nowych, nierozchodzonych butów. Taka „przypadłość” skutecznie może uprzykrzyć dalszy pobyt, a w skrajnych przypadkach – doprowadzić nawet do rezygnacji z kolejnych wędrówek. Nie ma chyba zatem sensu porywanie się z motyką na słońce i inwestowanie w nowe buty dzień przed wyjazdem. Najlepsze są te stare, rozchodzone. Jeśli jednak nie mamy takich i zakupy okażą się niezbędne, warto nie tylko pomyśleć o nich, ale też dokonać ich na tyle wcześnie, aby zdążyć jeszcze w nowym nabytku pochodzić i przyzwyczaić do niego stopy. Zapomnieć też trzeba o sandałach, nawet tych sportowych – owszem, może i chłodniej w nich, ale chyba nie idziemy na szlak po to, żeby co kawałek zatrzymywać się i pozbywać drobnych kamyków dostających się za paski butów. Są także mało stabilne i o skręcenie kostki czy inne uszkodzenia nie trudno. Trzeba zatem koniecznie przemyśleć kwestię obuwia, żeby później z tego powodu nie mieć żadnych kłopotów.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.