1

2

3

4

5

 

Górskie warunki pogodowe

Stare porzekadło mówi o tym, że kwiecień jest miesiącem, który przelata – trochę zimy, trochę lata. Najlepszą ilustracją do tego przysłowia jest chyba wyprawa w góry. Tutaj właściwie w żadnej porze roku nie możemy być na sto procent pewni pogody. Czasem latem na szlaku spotkać nas może upał, który za chwilę przerodzić się może w wielką ulewę lub potężną burzę. Zimą natomiast standardem jest oczywiście mróz, ale nawet wtedy zaskoczyć nas mogą promienie słoneczne. To właśnie przez te wahania pogodowe tyle razy mówi się o tym, aby pamiętać o odpowiednich ubraniach – takich, by ani się nie przegrzać, ani też nie przeziębić. Istotne jest też, byśmy zabrali odpowiednią ilość prowiantu. Kolejna ważna rzecz, to umiejętność właściwego zachowania się w „pogodowych sytuacjach awaryjnych”. To może się okazać bardzo istotne dla naszego bezpieczeństwa. Dlatego też warto wiedzieć, co zrobić, gdy na szlaku zastanie nas burza, co, gdy nagle spadnie śnieg, a co, gdy lejący się z nieba żar będzie odbierał wszelkie siły. Musimy pamiętać o tym, że góry są dość specyficznym żywiołem i jakiekolwiek niedostosowanie się do panujących tutaj warunków może się źle skończyć. Dlatego dobrze jest prześledzić prognozy pogody, przygotować odpowiedni ekwipunek, a na szlaku zachowywać się ostrożnie i z rozwagą.

Wyprawa górskim szlakiem

Jeśli decydujemy się wyjechać w góry, to na ogół wybieramy to miejsce po to, by zdobywać górskie szczyty i wybierać się na długie eskapady szlakami o różnym stopniu trudności. Decydując się na taką wyprawę, musimy być do niej odpowiednio przygotowani. Po pierwsze ważny jest strój. Musimy mieć nie tylko odpowiednie obuwie. Konieczne też są: wygodne spodnie, przewiewny T-shirt albo lekka koszulka, cieplejszy sweter, nieprzemakalna kurtka. Nie można też zapomnieć o takich szczegółach, ale jednak bardzo istotnych, jak: wygodne skarpetki, krem z filtrem, czapka ochronna, okulary słoneczne. Gdy wybieramy się na szlak zimą, konieczne są także czapki, szaliki i oczywiście – rękawiczki. W naszym plecaku musi też znaleźć się naładowany telefon komórkowy. Nie możemy też zapomnieć o przewodniku, mapie, latarce, scyzoryku, kubku. Ważny jest również prowiant. Powinniśmy zabrać wodę, ciepłą herbatę w termosie, lekkie kanapki, suche ciasteczka. Niektórzy polecają też czekoladę jako dobre i pożywne źródło cukrów. Może ona być jednak dość problematyczna szczególnie latem, bo przecież ma tendencję do rozpuszczania się. Idąc, musimy zwracać uwagę na oznaczenia szlaków, a w przypadku zagubienia się lub jakiejś niebezpiecznej sytuacji – koniecznie dzwońmy po pomoc. W górach nie ma po co z tym zwlekać.

Urok górskich fotografii

Wyjeżdżając na urlop czy wakacje, chcemy stamtąd przywieźć nie tylko wspomnienia, ale i pamiątki. Dla coraz większej liczby osób najlepszym „materialnym wspomnieniem” stają się zdjęcia lub też filmy. Do dyspozycji mamy coraz lepszy sprzęt, a korzystając z takiego – udane fotografie czy nagrania gwarantowane. Pomysłów na ciekawe fotografie z wakacji też jest wiele. Niekoniecznie muszą to być standardowe widoczki czy robione „z ręki” niby-portrety. Czasem wystarczy niewiele, by to zmienić. Mając na przykład statyw, możemy nie tylko robić zdjęcia grupowe, korzystając z samowyzwalacza. „Narzędzie” to umożliwi nam również robienie nieporuszonych zdjęć krajobrazu czy budynków. Bo przecież warto fotografować też „martwą naturę”. Malownicze kamieniczki, urocze knajpki czy restauracyjki, domy, w których mieszkali sławni ludzie – wszystko to warto oczywiście uwiecznić „na kliszy” albo jeszcze lepiej: „na cyfrze”. Później ze zdjęć tych użytek można zrobić różny. Najczęściej standardowo zostawiamy je w komputerze i przeglądamy w wolnych chwilach. Jeśli czasu mamy więcej, można fotografie „podrasować” w odpowiednich programach. Te, które są nam szczególnie z jakichś względów bliskie, warto wywołać i oprawić w ramki. Można też skomponować z nich wspaniały prezent dla współtowarzyszy wycieczki.

Pamiątkowa wyprawa zakupowa

Kiedy jesteśmy w jakimś miejscu, liczą się dla nas przede wszystkim wrażenia z pobytu tam. Robimy zdjęcia, nagrywamy filmy – to chyba główne pamiątki, jakie przywozimy z wakacji. Czasem jednak jest potrzeba, czy wręcz „zamówienie”, by przywieźć bliskiej osobie jakiś drobiazg. Będąc w Zakopanem, mamy duży wachlarz takiego asortymentu do wyboru. Standardem są chyba kierpce, ciupagi, góralskie kapelusze. Paniom natomiast na pewno spodobają się czerwone korale. Często też przywozi się po prostu oscypki i inne produkty żywnościowe typowe dla polskich gór. Nie raz także pokusimy się o zakup jakichś tradycyjnych wyrobów – chust, pledów, ciepłych bamboszy. Spotkać można też ręcznie wyrabiane naczynia. Popularne stają się również malowane „na doczekaniu” przez miejscowych malarzy portrety czy widoki. Miłym upominkiem są też po prostu pocztówki czy widokówki. Dla starszych dobrym pomysłem na prezent są ciepłe, góralskie skarpety, rajstopy, swetry czy chusty. Z „pamiątkowej mody” nie wychodzą też drewniane figurki, zegary, rzeźby. Dzieciom natomiast najbardziej spodobają się pewnie pluszowe owieczki czy baranki, a gdy będą czarne, dodatkowo wzbudzą odruch radości. Wybierając się w celach zakupowych na Krupówki czy gdzie indziej zlokalizowany targ, pamiętajmy o tych poradach – są przydatne.

Najpiękniejszy widok wakacji

Jednym z aspektów, które wskazujemy pytani o wrażenia z wakacji, są na pewno piękne widoki. To właśnie je uwieczniamy na zdjęciach, zabieramy w pamięci, przywozimy w postaci widokówek. Każde miejsce pod kątem widokowym jest niepowtarzalne. Na co innego zwracamy uwagę w górach, na co innego nad morzem. Inaczej też postrzegamy te same miejsca w zależności od tego, w jakiej porze roku je odwiedzamy. Gdy jedziemy w góry zimą, popatrzeć możemy na ośnieżone szczyty, zasypane śniegiem domy, oprószone białymi płatkami drzewa. Latem górskie zbocza zielenieją się już z daleka, choć na szczytach można jeszcze spotkać białe „plamy” śniegu. Jesienią natomiast wszędzie widać złoto-czerwone liście. Widać zatem, że pora roku i pogoda mają zdecydowany wpływ na to, jakie wrażenia widokowe przywieziemy w pamięci. Wszystko to oczywiście uwiecznić możemy przy pomocy kamery czy aparatu. Popularne jest też kupowanie pocztówek czy ręcznie robionych szkiców i rysunków. Najwięcej jednak przywozimy w pamięci. Z takich zdjęć czy filmów można później zrobić ciekawy montaż, upublicznić go za pomocą kanałów internetowych, albo, w przypadku fotografii oczywiście, wywołać, oprawić w ramkę, powiesić na ścianie lub komuś podarować. To chyba jedna z najmilszych pamiątek – o wiele cenniejsza, bo przecież sentymentalna.

Dojechać do Zakopanego

Planując urlop, najpierw oczywiście ustalamy jego termin i miejsce. Gdy już określimy miejscowość, do której chcemy pojechać, zaczynamy zastanawiać się nad kwestią dojazdu. Jak, czym, skąd, kiedy, żeby jak najszybciej, jak najtaniej, a przy okazji – w sposób jak najmniej męczący. Nie inaczej jest przecież z wyprawą do Zakopanego. Tutaj także musimy przecież zdecydować, czy wolimy dojechać pociągiem lub autobusem, czy może własnym samochodem. Każda opcja ma oczywiście swoje plusy i minusy. Jadąc pociągiem czy autobusem, uzależnieni jesteśmy od konkretnych godzin odjazdów, nie raz pojawia się konieczność przejścia dość długiej trasy z dworca autobusowego czy kolejowego do miejsca zakwaterowania. Ceny biletów i warunki samej podróży również nie zawsze należą do satysfakcjonujących. Po przeliczeniu kosztów okazać się może, że sensowniejszą decyzją jest wybranie samochodu jako środka transportu. Szczególnie jest to opłacalne, gdy wybieramy się większą ekipą. Wtedy przysłowiowa zrzutka na gaz czy paliwo może wynieść o wiele taniej niż bilet na pociąg albo autobus. No i nie uzależniamy się od rozkładu jazdy, odległości z dworca do hotelu czy pensjonatu. Niekiedy jedynym problemem może być dostępność miejsca parkingowego, lecz i z tym aspektem wynajmujący pokoje radzą sobie coraz lepiej.

Dobre górskie buty

To, jakie buty zabrać na urlop, jest chyba odwiecznym wprost dylematem każdego wyjazdu. Gdy natomiast wyjeżdżamy w góry, dylemat ten przybiera na sile w sposób szczególny. Bo przecież buty muszą być wygodne, w miarę lekkie, stabilne, nieprzemakalne, przewiewne, perfekcyjnie dopasowane do nogi. Najlepiej też, żeby były rozchodzone – nie ma chyba nic gorszego niż odciski od nowych, nierozchodzonych butów. Taka „przypadłość” skutecznie może uprzykrzyć dalszy pobyt, a w skrajnych przypadkach – doprowadzić nawet do rezygnacji z kolejnych wędrówek. Nie ma chyba zatem sensu porywanie się z motyką na słońce i inwestowanie w nowe buty dzień przed wyjazdem. Najlepsze są te stare, rozchodzone. Jeśli jednak nie mamy takich i zakupy okażą się niezbędne, warto nie tylko pomyśleć o nich, ale też dokonać ich na tyle wcześnie, aby zdążyć jeszcze w nowym nabytku pochodzić i przyzwyczaić do niego stopy. Zapomnieć też trzeba o sandałach, nawet tych sportowych – owszem, może i chłodniej w nich, ale chyba nie idziemy na szlak po to, żeby co kawałek zatrzymywać się i pozbywać drobnych kamyków dostających się za paski butów. Są także mało stabilne i o skręcenie kostki czy inne uszkodzenia nie trudno. Trzeba zatem koniecznie przemyśleć kwestię obuwia, żeby później z tego powodu nie mieć żadnych kłopotów.

Zimą na narty

Zimowy wyjazd w góry na narty to nadal jedna z bardzo popularnych form spędzania urlopu. Sport ten coraz bardziej się upowszechnia i obecnie już nawet małe dzieci zaczynają uczyć się jeździć. Nie sposób jednak nabyć właściwych umiejętności na miejskich sztucznych stokach, stąd też opcja wyjazdu i szusowania w „warunkach naturalnych” jak najbardziej wskazana. Często na takie „wypady” wybiera się Zakopane. Czynników przemawiających „za” jest pewnie wiele – przywołać wystarczy chociażby renomę, jaką wyrobiły temu miejscu turnieje Pucharu Świata w skokach narciarskich, czy też samą jakość stoków. Poza tym taki wypad będzie na pewno atrakcyjny nie tylko przez samą możliwość szusowania, ale też ze względu na różne inne atrakcje. Jakież? A chociażby możliwość zobaczenia wielu ciekawych miejsc związanych tak z polską, jak i z zakopiańską kulturą, sztuką i tradycją. Ponadto zima to czas kuligów, lepienia bałwana, rzucania się śnieżkami. No i też okres umożliwiający przyjrzenie się górom ośnieżonym i po części – niemożliwym do zdobycia. Wszystko to nie może jednak spowodować, że zapomnimy o rzeczach najważniejszych, czyli odpowiednim narciarskim ekwipunku. Jego odpowiednie dobranie i właściwe skompletowanie powinno stanowić podstawowy punk przygotowań do wyjazdu, którego pominąć nie można.

Informacje o Zakopanem

Wyjeżdżając gdziekolwiek, na ogół chcemy dowiedzieć się o danym miejscu jak najwięcej. Nie inaczej jest również w przypadku Zakopanego. Decydując się na wyjazd właśnie tam, nie bazujemy przecież tylko na opisie miejsca znanym nam z opowiadań, ale chcemy poszukać wiadomości dodatkowych, chociażby o tym, dokąd warto pójść, jaki lokal wybrać, żeby dobrze zjeść, które szlaki górskie są najbardziej polecane i dokąd nas doprowadzą, jak najłatwiej dojechać, gdzie są dobre miejsca noclegowe. Kiedyś w pierwszej kolejności sięgnęlibyśmy po standardowy, drukowany przewodnik. Dziś – najpierw udajemy się w stronę komputera, by poprzeglądać strony internetowe i z nich wybrać potrzebne informacje. A w sieci jest tego naprawdę dużo: od „firmowych” stron miasta, przez strony typowo turystyczne, wyszukiwarki noclegów, po blogi i różnego typu fora. Szukając jednak w ten sposób, trzeba nauczyć się selekcji i brać poprawkę na to, że na przykład komentarze zamieszczane na forach są opiniami w zupełności subiektywnymi i mogą mieć mało wspólnego ze stanem faktycznym. Najbardziej wartościowym źródłem jest chyba nadal klasyczny przewodnik – pod warunkiem tego oczywiście, że został rzetelnie przygotowany i dobrze pomyślany. No i, co najważniejsze, wystarczy zapakować go do plecaka, aby zawsze był pod ręką.

Dobrze zapakowany bagaż

Pakowanie bagażu to zmora większości z nas. Bo jak tu zabrać wszystko, co chcemy, pomieścić to w jednej walizce, a do tego – nie pognieść i nie zniszczyć? Dodatkowy problem pojawia się, gdy jedziemy w góry – tutaj trzeba, nie tyle z chęci, co wręcz z konieczności, zabrać o wiele więcej ubrań czy innych rzeczy i to różnych gabarytów. Lekkie koszulki i ciepłe swetry. Kurtki: lżejsza i cieplejsza. Odpowiednie buty. Czapki, szaliki, rękawiczki. No i jeszcze takie drobiazgi jak kosmetyki, rzeczy osobiste i tym podobne. Wszystko już przygotowane, tylko jak to teraz zapakować? Sprawdzona zasada mówi, że na spód torby, walizki czy plecaka wrzucamy ubrania najgrubsze i najcięższe. Dopiero na nich układamy rzeczy lżejsze, a na koniec wrzucamy drobiazgi. Pamiętać jednak musimy o tym, aby rzeczy, o których wiemy, że na pewno będą nam dość szybko potrzebne, również ułożyć na wierzchu – unikniemy dzięki temu konieczności nerwowego przerzucania torby w poszukiwaniu kapci, piżamy czy żelu pod prysznic. Jeśli zabieramy plecak, musimy też zwrócić uwagę, by równomiernie rozkładać ciężar zawartości, rozlokowując rzeczy mniej więcej o podobnej wadze w tych samych miejscach – w przeciwnym wypadku niesienie bagażu na plecach będzie jeszcze bardziej męczące. Ta zasada odnosi się też do toreb podróżnych.